Sprawa wójta Płaskiej ciągnie się 8 rok

  • 28.03.2019, 14:37 (aktualizacja 28.03.2019, 14:47)
Sprawa wójta Płaskiej ciągnie się 8 rok
Sąd Rejonowy w Augustowie ponownie rozpatrzy sprawę wójta gminy Płaska uniewinnionego już prawomocnie od zarzutu przyjęcia 120 tysięcy zł łapówki przy realizacji gminnej inwestycji w 2011 roku. Sąd Okręgowy w Suwałkach po kasacji Sądu Najwyższego uchylił wyrok pierwszej instancji.

Sąd Okręgowy w Suwałkach w marcu 2017 roku prawomocnie uniewinnił wójta gminy Płaska Wiesława G. od zarzutów żądania i przyjęcia łapówki. Sąd zakwestionował wówczas legalność policyjnej prowokacji, a zeznania głównego świadka oskarżenia uznał za niewiarygodne.

Kasację do Sądu Najwyższego złożyła Prokuratura Okręgowa w Łomży. Sąd Najwyższy uchylił wyrok uniewinniający i wskazał, że sąd oceniając dowody całkowicie pominął dowody zgromadzone w trakcie czynności operacyjno-rozpoznawczych polegających na kontrolowanym wręczeniu korzyści majątkowej i zwrócił sprawę do Sądu Okręgowego w Suwałkach. Sąd uznał w czwartek, że dowody operacyjne-niejawne powinny zostać ocenione w postępowaniu, a tymczasem zostały pominięte. „Cechy formalne zostały zachowane. To, że można było to zrobić w sposób sprawniejszy jest oczywiste, ale nie oznacza, że ten materiał jest zebrany w sposób nierzetelny” - powiedział w uzasadnieniu sędzia Piotr Szydłowski.

Sędzia dodał, że w ocenie Sądu Okręgowego Sąd Rejonowy w Augustowie niezasadnie uchylił się od oceny materiału o chrakterze operacyjnym. „Zaznaczyć należy, że ten materiał nie jest jedynym materiałem obciążającym w niniejszej sprawie” - dodał sędzia Szydłowski.

Wójt Wiesław G. i miejscowy przedsiębiorca zostali zatrzymani we wrześniu 2011 roku w czasie policyjnej akcji kontrolowanego wręczenia łapówki. Przedsiębiorca miał być pośrednikiem w przekazaniu pieniędzy. Na tej podstawie Prokuratura Okręgowa w Łomży oskarżyła samorządowca o żądanie - w związku z pełnioną funkcją publiczną - 280 tys. zł i przyjęcie 120 tys. zł, co miało być pierwszą częścią tej łapówki.

Korzyść majątkowa miała związek z inwestycjami budowlanymi w gminie, chodziło o przydomowe oczyszczalnie ścieków - projekt o wartości 8 mln zł był dofinansowany z funduszy unijnych. Od łapówki samorządowiec miał uzależniać bezproblemowy odbiór i rozliczenie inwestycji. Po zatrzymaniu i postawieniu zarzutów wójt trafił do aresztu, opuścił go po wpłaceniu 100 tys. zł poręczenia majątkowego. Zarówno w śledztwie, jak i później przed sądem, do zarzutów się nie przyznał.

Po opuszczeniu aresztu samorządowiec powrócił do pracy w urzędzie. W wyborach w 2014 i 2018 roku Wiesław G. został ponownie wybrany na stanowisko wójta.

Wiesław G. otrzymał już od Skarbu Państwa odszkodowanie za niesłuszny areszt.

JB

_

Zdjęcia (3)

Podziel się:
Oceń:

Komentarze (2)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

ananas
ananas 29.03.2019, 20:00
Masakra,nie wierzę w to co czytam,to się nazywa mieć lobby ,no i jeszcze to odszkodowanie ,gdyby to zrobił zwykły śmiertelnik to dawno byłoby po sprawie ,tzn ,że samorządowiec też jest niewinny,czy jak bo już się pogubiłam w tej tragifarsie??????
robin hood
robin hood 29.03.2019, 19:55
Świadczy to jakie sa te polskie sądy.....Wójt uniewinniony a przedsiebiorca skazany. Sędzia tylkodo kamieniołomów się nadaje...

Pozostałe