Halo, to ja, przedsiębiorca. Założyłem Facebooka. Co dalej?

  • 10.08.2020, 09:37
Halo, to ja, przedsiębiorca. Założyłem Facebooka. Co dalej?
Klienci pływają dziś w morzu ofert. Ty – przedsiębiorca, jesteś płotką płynąca w ławicy przedstawicieli tego samego gatunku i…niczym się nie wyróżniasz. Prawda jest bolesna! Na nic wspaniały pomysł biznesowy, atrakcyjne ceny wysokiej jakości produktów jeśli… nikt o Tobie nie usłyszy.

Strona internetowa to za mało

Jeśli masz stronę internetową, to świetnie. Dziś to jednak za mało, by przyciągnąć ludzi. Teraz liczy się to, czy masz stały kontakt ze swoimi klientami, fanami lub odbiorcami usług. Ważne jest, czy Twoje komunikaty docierają do nich na co dzień; czy jesteś obecny w miejscu, gdzie spędzają lwią część swojego dnia.

Jeśli uznajesz social media za przyjaciela Twojego biznesu, to masz prawo czuć się współwłaścicielem arsenału. Masz w swoich rękach najpotężniejszą medialną broń – Facebook, który niezaprzeczalnie króluje wśród kanałów komunikacyjnych.

Czy wiesz, że…

- co minutę na Facebooku rejestruje się 400 nowych użytkowników;

- użytkownicy Facebooka generują 4 miliony lajków na minutę;

- 44 proc. użytkowników przyznaje, że na ich decyzje zakupowe ma wpływ Facebook!

Nie ignoruj tej siły. Wykorzystaj ją i dotrzyj do potencjalnych klientów.

Ale jak do nich pisać i jak do nich mówić? Moja uniwersalna rada dla każdego – bądź sobą, opowiadaj historie i nie zanudzaj!

Nawiązuj relacje

Gwarantuję, że gdy klienci zobaczą Twoją „ludzką stronę”, będą mieli poczucie, że Cię znają. Przecież (statystycznie) wolimy kupować od kogoś, kogo znamy i do kogo mamy zaufanie, niż od kogoś anonimowego.

Tradycyjna reklama wciąż działa, ale rośnie liczba osób, które powiedziały „mam dość”. Uciekają od wyskakujących okienek, jaśniejących banerów i nachalnych sprzedawców. Bądź sprytniejszy. Opisuj problemy i pokazuj rozwiązania. Sprzedawaj inaczej.

Pokaż swój biznes od kuchni i pozwól czasem wejść za kulisy.

Ludzie uwielbiają podglądać. Opisuj więc historie, które przytrafiają Ci się na co dzień; pokazuj prawdziwych współpracowników i klientów z krwi i kości. Każdy z nich ma przecież twarz i imię.

Nie bój się skracać dystansu między Tobą, a odbiorcą. Promuj swoją działalność bez sztuczności i zadęcia, bo nikt nie pójdzie za czymś, co jest nieszczere.

Małą łyżeczką też się najesz

Jednym z kluczy do sukcesu jest systematyczność, a w mediach społecznościowych bez niej ani rusz. Twój fanpage na Facebooku nie stanie się marketingową machiną w miesiąc. Daj sobie czas i działaj według planu, a liczba fanów zacznie wzrastać.

Pamiętaj – rośnie to, co podlewasz. Podlewaj więc energią i czasem. Wykorzystuj narzędzia, które oferuje platforma: ankiety, messenger, relacje, wydarzenia, grupy, możliwość nadawania na żywo. Zbieraj i analizuj statystyki, bo z nich dowiesz się jak zachowują się Twoi potencjalni klienci.

Nie bój się konkurencji, bo konkurowanie jest dobre. Zbadaj ją i dowiedz się, co zrobić, aby się wyróżnić. Analizuj, podpatruj, inspiruj się, ale nigdy, przenigdy nie kopiuj! Nawet wtedy, gdy coś wydaje się warte skopiowania. A jak się wyróżnić? Przedstaw się jako wybór alternatywny i daj coś nowego.

Nie dam Ci gotowej recepty na to, w jaki sposób zaistnieć na Facebooku, bo nie wiem czy sprzedajesz buty, jedzenie; oferujesz wypoczynek, czy ubezpieczenia.

Jedno jest pewne – masz taką samą szansę, jak wszyscy inni, którzy też zaczynali od zera.

 

 

_

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.


Pozostałe